Opinie

            Abyś mógł wypocząć,

                 nabrać sił, energii,

          zrelaksować się, odmłodnieć.

 

 

 Zielona Róża -położona w Wambierzycach w Przepięknej Krainie Gór Stołowych usytuowana jest 250 m. od Centrum, nad potokiem Cedron, w zacisznej uliczce prowadzącej do Parku Narodowego, Skansenu , Mini Zoo.

Urządzony w starym wiejsko-dworskim stylu.

Poczujesz u nas, że nie jesteś anonimowym gościem ( częste odczucia wielkiego ośrodka lub dużych grup ).

U nas każdy gość jest indywidualnością. 

Prowadzimy Turnusy Odchudzająco -Kondysyjne 8-10 osobowe.

Zapraszamy także osoby chcące odpocząć, zrelaksować się w czystym,

ekologicznym środowisku, wolnym od chaosu, bieganiny,

wsród zielenii, skał,Parku Narodowego.

 

Dla lepszych osiągnięć spadku masy ciała,

wyglądu, samopoczucia, zdrowia wprowadziliśmy

nowoczesny system przygotowywania posiłków,

wspomagający proces oczyszczenia organizmu i odchudzania ciała,

korzystamy tylko z żywności wolnej od GMO

 

 

Do dyspozycji gości przygotowaliśmy:

Wygodne, duże, stylowe i przytulne pokoje z łazienkami

Jadalnię,

Gabinet masażu,

Salkę do ćwiczeń,

Parking niestrzeżony.

Internet bezprzewodowy,

Kijki Nordic Walking

Wygodne, miłe, ciepłe, przytulne warunki pomogą w wypoczynku.

Domowa atmosfera,

Świeże powietrze,

Czysta, zdrowa woda,

Wykwalifikowana kadra,


tel. 48 668 009 733

mail: biuro@zielonaroza.pl

Rezerwacja pobytu po uzgodnieniu tel.

bądź mailowym i wpłacie zadatku 250 zł/osoby (dotyczy pobytu tygodniowego).

Numer konta:

   84 2130 0004 3001 0501 8130 0001

       Anna Spiesz

        ul. Wiejska 15

        57-420 Wambierzyce

 

 

Podziękowania i Opinie Gości (przesłane na maila):

 NIE POLECAM i z całego serca odradzam pobyt w „ Zielonej Róży” jeśli:

1.  nie chcesz niczego w swoim życiu zmienić

2.  jesteś „ zastałkiem” i „ zasiedziałkiem” a Twoim ulubionym zajęciem jest „nicnierobienie”

3.  nie lubisz obcować z naturą

4.  nie obchodzi Cię to, jakimi śmieciami się żywisz

5. nie chcesz zgubić zbędnych kilogramów i centymetrów tu i ówdzie

W każdym innym przypadku GORĄCO POLECAM

Były „ zasiedziałek”, który trafił tam przez przypadek.

Chapeau bas dla Ani za to, co robi.

 

Reklamacja w sprawie skutków ubocznych pobytu w " Zielonej Róży "

A tak serio Aniu to bardzo gorąco dziękuję za ten tydzień.
Pisałam nawet do Basi, że sama nie mogę uwierzyć w to, że przez
tydzień można było się tak zżyć i ona też to potwierdziła, przy czym
dodała, że to Twoja zasługa. Zgadzam się z nią w 100 %. 
Jesteś totalnie pozytywną osobą i to się przekłada na innych.
Ania, po powrocie tak sobie nieco przeanalizowałam, co tam się działo
( co by nie powiedzieć armaciło, bo działo to armata itd... ) i sama
nie mogę w to uwierzyć, że mówiłam Anulka, Ewuś, Izuś, Basiuniu,
Marioluś, Andrzejku, Tereniu, Zbyniu, a nawet i kochanie mi się wyrwało parę razy.
Wierz mi, że bardzo rzadko z moich ust płyną zdrobnienia. Normalnie jaki cud.
Eeee... co ja gadam? jaki cud? to tylko miks: Ania + Wambierzyce i okolice.
Auuuu... jak ja za Wami tęsknię.
 

 

 

Dziękujemy jeszcze raz za fantastyczny tydzień! Za fascynujące
wyprawy, doskonałe masaże, przepyszne jedzenie, za intrygujące
opowieści przy (zielonej) herbatce, za ciepło i zainteresowanie jakim
nas obdarzyłaś - za wszystko, co sprawiło, że nigdy nie zapomnimy tego
tygodnia i ze zniecierpliwieniem wyglądamy września!

Dzisiaj wstałam o 8 (!!! w niedzielę !!! sama z siebie !!!) i zrobiłam
trzy razy powitanie słońca, które właśnie wyjrzało zza zachmurzonego
nieba! :) [Marysia]

Jeszcze raz - przesyłamy uściski, ucałowania i dużo dużo dużo dobrej
energii na kolejny turnus! Ania i Marysia J.

 

 Aniu,
Bardzo Cie lubie i jeszcze bardziej lubie do 
Ciebie przyjezdzac. Tobie glownie zawdzięczam,
ze mogę bez wstrętu patrzec na
siebie w lustrze i zaczynam powoli
lubic moje cialo. Dla przypomnienia: pierwszy pobyt przelom
maja i czerwca – zaczynałem z waga 89,6,
drugi pobyt zakończyłem 10 wrzesnia z waga 81, 7.
Oświadczam wszem i wobec, ze zdecydowana większość
zrzuconych kilogramow to
Twoja zasluga. Na dodatek jestes zaprzeczeniem mojej
tezy, ze tyje się z przyjemnością, a
chudniecie to ciezka praca. U Ciebie to sama przyjemność.
Jedzenie pyszne, gory przepiekne, Ty przesympatyczna. Do zobaczenia w przyszłym roku Michal z Luksemburga.

 

Chcę Ci jeszcze raz podziękować za :
  • wspaniałą atmosferę w Zielonej Róży,
  • doskonałą dietę oraz liczne zajęcia i masaże,
  • wyrozumiałość dla mojej nienajlepszej kondycji i odpowiedniedostosowywanie tras wędrówek do moich możliwości,
  • przyjemność kąpieli w basenach w Polanicy,
  • za "całokształt" !!!!
W tym miejscu, w Zielonej Róży panuje magiczna afmosfera, można się wyciszyć, wyłączyć z codziennych "dolegliwości" nabierając do nich dystansu.
Dziękuję Tobie i Zbyszkowi za stworzenie takiego czarownego miejsca!
Do zobaczenia, mam nadzieję - NIEDŁUGO.
Ola z Warszawy


Droga Aniu, Bardzo dziękuję za ożywczy pobyt w Wambierzycach. Trud, pot, proste, a zarazem smaczne posiłki, masaże, spokój umysłu,
 bratnie dusze ... to znalazłam u Ciebie i pozwoli dotrwać do następnego roku. DO ZOBACZENIA.
Pozdrawiam Iza

 

Witaj Aniu:)
Jestem już w domu. Jeszcze raz chciałam Ci podziękować za wspaniały
tydzień . Dawno nie miałam takiego czasu, który poświęciłam tylko sobie.
Mam teraz wiele energii, którą pozytywnie zagospodaruję. Czeka mnie trochę walki z moimi zbędnymi kilkogramami. Jestem z siebie dumna, że mi u Ciebie tak dobrze poszło:)Płatki i kasza jaglana już zakupoine, więc chyba jakoś dam radę.
Dziaisj od rana choć jeszcze mam wolne na wysokich obrotach już od 6.
Podziwiam Ciebie za to co robisz, za Twoją pozytywną energię, którą tak
wielu osobom przekazujesz. Mam nadzieję,że jeszcze będzie mi dane
odwiedzić Zieloną Róże.
Pozdrawim i ściskam.
Jola B.z Poznania

 

Jeszcze raz chcialabym Ci poddziekowac za specjalny tydzien jaki bylo mi
dane przezyc w Zielonej Rozy. Czuje sie teraz
lzejsza i sprawniejsza (a co wazniejsze, lzejsza jest tez glowa).
Ale tez z nowym pomyslem na diete - przywiozlam do Kosowa
spory zapas kaszy jaglanej :-)
Zalaczam troche zdjec z Toba w roli glownej.
Wszystkiego dobrego, duzo energii, sil i ochoty do pracy w Zielonej Rozy.
Z serdecznymi pozdrowieniami z Kosowa, Jola

 

Byłam,to prawda niezwykłe miejsce.Dziękuje Aniu za wszystko:zgubione centymetry,pot na trasach górskich,ćwiczenie ,ognisko,szampan w basenie,nasze wieczorne karaoke i zbawienny Twój masaż,smaku Twoich potraw nie da się zapomnieć,a przyjaźnie nasze przetrwały mimo odległości.Spotkamy się znowu u Ciebie w Zielonej Róży:)
Pozdrawiam Basia z Kołobrzegu


Już tyle się wydarzyło po przyjezdzie do domu,
jednak wspomnieniami ciągle jestem u Ciebie. Nawet mój ogród przypomina mi przecudną
zieleń,jaka była w górach. Gotowałam dziś zgodnie z notatkami,jakie poczyniłam
 lecz nawet zupa brokułowa ugotowana dziś to nie to samo,co u Ciebie. Szkoda,że tak szybko minął nasz turnus,bo bardzo
 brakuje mi ćwiczeń w salce,wyjść z kijami no i oczywiście tańców.Ale bym poszalała!!! Jeszcze raz dzięki,dzięki za wszystko. Pozdrawiam Cię serdecznie.Pa. Ps.pozdrawiam "Dżagi"
Lucyna ze Śląska.

 


Aniu-dziekuje, dziekuje, dziekuje po stokroc za wspanialy tydzien u Ciebie.

Bylo cudownie a jeszcze lepsze jest to ze czuje sie wspaniale po tych wakacjach.

Zaladowalam swoje baterie tak ze teraz moge gory przenosic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-)

Kochana, do tej pory oprocz tych 2 kg ktore zrzucilam u Ciebie spadlo mi jeszcze kolejne 2,5 kilo
a nogi tak zjechaly ze stare dziny ktorych nie moglam wcisnac na siebie bo nogi wygladaly jak polskie
serdelki leza teraz jak ulal. Oh jaka jestem szczesliwa, ale nie tylko przez wage rowniez dlatego ze jakos bardzo pozytywnie mnie te ostatnie wakacje
u Ciebie nastawily i teraz rzeczy ktore wydawaly sie niemozliwe staja sie bardzo realistyczne.
Zapisalam sie spowrotem na silownie, chodze na pilates, yoge i basen.       Agnieszka M z Londynu

 

 

 

Przyjechałam mając 58 lat.

Schudłam 3 kg. w tydzień.

Psychicznie ubyło mi 40 lat,ponieważ poczułam się na 18 lat.

MATEMATYKA NIE KŁAMIE !!!!!!

Grażyna H.

 

Byłam,to prawda niezwykłe miejsce.
Dziękuje Aniu za wszystko:zgubione centymetry,pot na trasach
górskich,ćwiczenie ,ognisko,szampan w basenie,nasze
wieczorne karaoke i zbawienny Twój masaż,smaku
Twoich potraw nie da się zapomnieć,a przyjaźnie nasze
przetrwały mimo odległości.Spotkamy się znowu u Ciebie w Zielonej Róży:)
Pozdrawiam Basi...

 

Zielona róża 

Ten klimat i czar Stołowych Gór trwa,

Trwa nadal, choć minął spędzony tam czas.

Żywienie z naturą, treningi przez las,

I relaks wraz z jogą, nordiki i blask.

Przepona pracuje i kasza smakuje,

Moc warzyw, oddechu. To magia! To szok!

Pomyślisz, że pracy cię czeka aż rok?

A słodycz jedynie to ta co tkwi w nas,

Lecz odkryć ją sztuka, odnaleźć ją? Jak?

 

To miejsce nie stało się samo - ot tak,

Energia ma źródło w istocie, jak ja?

Wątpliwe? A owszem. Uwierzyć? Lecz jak?

To rzecz niebywała i siły ci brak?

To trafne pytanie, odpowiedź tam masz,

Puść wodze fantazji, zaufaj jak ja.

Nie sama, bo osób, przyjaciół nabędziesz tam nowych,

Już wtedy, gdy tylko przekroczysz jej progi.

Odmieni twe życie Niezwykła Osoba,

Odmłodzi, uwierzyć w swe wnętrze jak poda.

Z radością się czołgać wśród skał będzie dane,

A radość ta w siłę przełoży się trwale.

A odpowiedzi na pytań bez liku ci poda,

By beznadziejność u Judy wybłagać byś mogła.

Czy warto?

No cóż, pytanie do ciebie,

Gdyż nie każdą odpowiedź wyczytasz na niebie.

 

 Autor może zostać pominięty, gdyż

sporadycznie i w wyjątkowych

sytuacjach pisze od serca.

Kasia, Ela, Beatka z Konina 

 

 

  Kto nie był - nie zrozumie. Kto był - nigdy nie zapomni i ... wróci!  Tam traci się centymetry, otwiera oczy na piękno przyrody, smakuje nowych potraw, odzyskuje wiarę we własną sprawność fizyczną, wysypia, odpoczywa, leniuchuje, no i SPOTYKA SIĘ POKREWNE DUSZE! Dobrym Duchem Zielonej Róży jest ANIA SPIESZ - energetyczna, mądra dziewczyna. Gdybym Jej nie poznała.... NIE, to NIEMOŻLIWE! :) Małgosia N.

 

 

Witaj Aniu, chciałam tylko podziękować za to ............że 
przypomniałaś mi iż posiadam mięśnie:) Dziś przeszłam kolejne 10
kilometrów brzegiem morza i nie zmęczyłam się zbytnio, myślę że to Twoja
zasługa, bardzo się cieszę że trafiłam do Ciebie, mam nadzieję że na
wiosnę zawitam ponownie i wejdziemy na te Błędne Skały:) Pozdrawiam
-Ola:)


Witaj Aniu,
 niebawem prześlę Ci płytkę z fotkami jak obiecałam.Alicja
jest zachwycona wyjazdem:) Codziennie ćwiczy a dzis jej mąż ma jej
zakupić kijki żebyśmy mogły pomykać :)
Prosiła przekazać że jest "odnowiona bilogicznie":)
 Wróciła jej ochota wszystko to na co do niedawna ochoty nie miała:)
 Mówi że ją uleczyłaś:)
No........to tak po
krótce, pozdrawiam i zyczę wszystkiego dobrego-Olga.

Cześć Ania,

To ja Marzena (ta co była z Kasią u Ciebie jeszcze tydzień temu). Co tam słychać? Jak mój Andrzej (chyba tak miał na imię J) w Szwecji??

Co do mnie to nie kupiłam jeszcze kiecy (bo duże teraz przeciągi-idzie zima J).

U Ciebie pewnie kolejna ekipa a Ty zarobiona.

 Jednak chciałam napisać, że po przyjeździe od Ciebie nie mogę dojść do siebie-znaczy było tak super fajnie, że nie mogę się przestawić na smutne klimaty w pracy, ale jak wracam wspomnieniami do tego wyjazdu to mi się chce coś zdziałać –naprawdę.

 

Już Ci nie zawracam głowy, bo pewnie masz wiele takich emaili i kontaktów.

 

Dlatego pozdrawiam i do kolejnego kontaktu.

 

Marzena W.

 

 

Dzień dobry Pani Aniu!Bardzo dziękuję za wspaniały tydzień.
Dał i nauczył mnie wiele.
Staram się trzymać formę i pamiętać o Pani wskazówkach.
Pozdrawiam wszystkich i życzę wszystkiego dobrego.
Teresa Kornosz.

Aniu Kochana!Jeszcze jestem myślami w Wambierzycach, tak było cudownie. 
To Twoja zasługa. Dziękuję Bogu, że jesteś na tym świecie. Dziękuję Ci
za cały pobyt a Zbyszkowi za transport, ściskam Was serdecznie! Do
zobaczenia w przyszłym roku :) - Mirka

ANECZKO,
jeszcze raz pięknie Ci dziękuję za wszystko co dla nas zrobiłaś.
 Nie dość, że w miarę nauczyłem się chodzić z kijkami,
 poznać piękną okolicę,
 bardzo miłych ludzi, pyszną dietę to przy okazji
 zrzuciłem kilka zbędnych kilogramów.
 I to wszystko dzięki Tobie.
Tak na marginesie to oczywiście trzymam się dalej
dzielnie w moich postanowieniach
 co do dalszej kontynuacji tak rozpoczętego "nowego życia".
 Garnki już "przyszły" więc... DO DZIEŁA.
Pozdrowienia dla Zbyszka i ... do zobaczenia.
Pozdrawiam serdecznie.
Bogdan i Janka.




Witam Aniu,
 
Bardzo dziekuję za tegoroczny pobyt w bardzo ciepłej atmosferze.Pomimo, ze był to tylko tydzień to zregenerował mnie.Moja siostra była bardzo zadowolona. Jestem pewna, że spotkamy się w przyszłym roku. Szkoda, ze podróż do tego spokojnego zakątka tyle trwa, bo wpadalabym częściej.
 
Pozdrawiam Twoją rodzinę. Pozdrów proszę miłe kuchareczki.
 
Iza ze Starogardu Gdańskiego

 

 

Witaj Aniu

jeszcze raz dziekuję Ci za wszystko, czym mnie "obdarzyłaś" w trakcie pobytu (między innymi za cenne rozmowy) :)

Jestem bardzo zadowolona z efektów i z pewnością zadbam o dalsze już u siebie. 

Do Ciebie następnym razem przyjadę tylko po odpoczynek i kondycję :)

Dojechałam do Lublina szczęśliwie...choć trwało to niemiłosiernie długo.

Życzę Tobie i Zbyszkowi wszystkiego najlepszego, coby Wam się wiodło i powodziło jak najlepiej...

Pozdrawiam serdecznie

Agnieszka Adamczuk z Lublina

 


Witaj Ania.
Pobyt u Ciebie to sama przyjemność dziękuję za ciepło którym otaczasz wszystkich,
za bardzo mile spędzony już dwukrotnie u Ciebie pobyt.,za wspaniałą kuchnię.
Jest po prostu u Ciebie SUPER!!!!!!!!!! Ania

 

Witaj Aniu,
Dziś mija tydzień od naszego wyjazdu od Ciebie.
Pragnę się z Tobą podzielić informacją odnośnie kontynuacji
 zapoczątkowanej u Ciebie diety.
 I o dziwo, efekty w spadku wagi są znaczne.
W ciągu tego tygodnia zgubiłam 2 kg masy ciała.
 Było mi o tyle łatwo że miałam nadal urlop.
Od poniedziałku wracam do pracy, więc kolejna próba, czy uda się to utrzymać.
 Pobyt u Ciebie dodał mi dużo energii i zapoczątkowałm
szereg innych zmian w moim życiu, z czego
 jestem bardzo dumna. Jeszcze raz dziekuję za wszystko i pozdrawiam.
Do kolejnego spotkania w Zielonej Róży.
Oddzielne pozdrowienia dla Pani Krysi.
Róża Ł
.

 

 

Droga Aniu,
bardzo chciałam Ci podziękować za pobyt. To był naprawdę wspaniały czas. Staram się być w ruchu, by nie stracić tego wszystkiego, co udało mi się uzyskać w trakcie tego tygodnia. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze raz przyjechać - jest jeszcze tyle do zobaczenia.
Dziękuję raz jeszcze - już dawno nikt tak o mnie nie dbał, jak Ty (a nie jestem do tego przyzwyczajona).
Pozdrawiam gorąco
Lidka Warnel (byłam w czasie Świąt Wielkanocnych)

 

Takich Świąt sie nie zapomina ;) Dzięki serdeczności, otwartości,wspaniałym zdolnościom organizacyjnym i kulinarnym Pani Ani mogliśmy przeżyć niezapomniane chwile. Pensjonacik ciepły,przytulny, pachnący ;) Marzymy o powrocie do niego! Candeline


Super wypoczynek w miłej atmosferze, bardzo dobre jedzenie, w okolicy ciekawe miejsca do zwiedzania. Pokoje o wysokim standardzie. Wszystko zgodnie z opisem. POLECAM!!! Wszystko SUPER!!!!!jeszcze raz polecam!!!!!!!Andrzej W.

 

Witaj Aniu,

 bardzo serdecznie dziękuję Ci za gościnę i jak zwykle wspaniałą atmosferę. Nie ukrywam,
że mam nadzieję jak najszybciej do Was ponownie zawitać.
 Bardzo serdecznie pozdrawiam
i życzę wielu sukcesów zawodowych i osobistych.
Ela Kaczmarek.

Jeszcze raz dziękuję za miło spędzony czas,
a efekty podziwiają wszyscy moi znajomi i zazdroszczą.
Pozdrawiam Elżbieta B. ze Świebodzic.

  Aniu!
Dziękuję za miły pobyt, ciepłą atmosferę, którą stworzyłaś w swoim
ośrodku Zielona Róża.Dzięki Tobie inaczej spojrzałam na dietę swoją i
całej rodziny.Nauczyłam się przyrządzania i łączenia składników,
poznałam nowe ciekawe smaki.Ale najważniejsze już po tygodniu
intensywnych ćwiczeń zyskałam duży zastrzyk energii. Poczułam się
zrelaksowana, odmłodzona i pełna nowych sił. Już przekonałam córkę i
wrócimy do Ciebie za rok.
Elżbieta Radlińska
PS Przesyłam na pamiątką nasze zdjęcia
Zawieruszyły mi się gdzieś e_maile do Agnieszek, Eli i Ani.Obiecałam im
zdjęcia ale nie mam adresów.Gdybyś je miała i mi przesłała będę wdzięczna
Pozdrowienia

 Aniu!
   Ogromne dzięki, był świetnie. Nic nie zmieniaj, wszystko było cudowne i pyszne!
   Nie przypuszczałam, że dieta może tak smakować! W pracy efekty zauważyli a ja się tylko     uśmiechałam. Cudownie jest przypomnieć sobie i powspominać. Do zobaczenia za rok!!!!
  Alinka D.

 Anulka tak długo czekałam na takie" łaał...dobrze wyglądasz!!" umiesz wpływać nawet na takie zołzy jak ja. Wielkie Dzięki. czuję się świetnie, jem z rozsądkiem i chodzę na te Twoje kijki!
Jeszcze raz wielkie dzięki. Buziaczki Renia Słomka.

 Dziękujemy za miły i bardzo ruchliwy urlop, Ja jestem zachwycona górami, kijkami, ćwiczeniami, dietka super! Mój mąż ciepło wspomina górskie trasy, a póżniej Twoje masaże! ja również!!!
Dziękujemy , do zobaczenia! Wiesia i Romek G.

  Jak zwykle u Ciebie było świetnie, Zmiany które zrobiłaś na plus. Pokoje urządzone pięknie.
Kuchnia jeszcze lepsza! Podziękowania dla Was wszystkich. Z utęsknieniem wspominam kolejny urlop u Ciebie. Grażyna z Bydgoszczy.

 

  Z zewnątrz tak niepozorny w środku stylowy, piękny, ciepły, serdeczny. To nie tylko o Twoim ośrodku. To także o Tobie i miejscu które stworzyłaś. Wielkie dzięki za przemiły i efektywny pobyt.Maria S. z Tarnobrzegu.

 

 Dziękuje było fajnie, wspominamy i tęsknimy! Bożena i Danusia z Warszawy.

 

 Za ten pot wylany na trasach, ogrom wiedzy którą masz, za miejsce ciepłe, piękne i dla nas   dziękujemy z całego serca. Nie pozbędziesz się nas już. Janusz i Marysia z Niepołomic

 

  Muszę stwierdzić,że początek nie był dobry ale koniec zachwycił nawet mnie. Nie myślę tylko o efektach. Jestem trudną osobą w kontaktach co zauważyłś i potrafiłaś to zaakceptować! Dziękuje było  bardzo dobrze i chyba pierwszy raz wesoło na wypoczynku ze mną.

Dziękuje "Złośnica-Ala" z Poznania.